Choć od premiery Nintendo Switch minęły blisko 2 lata, to nadal jest ona jednak gorącym i rozchwytywanym towarem na rynku. Japońska firma bije rekord za rekordem w ilości sprzedanych egzemplarzy jak i produkcji na Switcha. Wszystko to dowodzi, że nowy produkt Nintendo to najlepsza konsola mobilna w historii. Oto kilka powodów przemawiających za tą tezą.

Powrót na dobrą ścieżkę

Nintendo to firma, która doskonale zna się na tworzeniu mobilnych konsol. W końcu to jej zawdzięczamy kultowego już GameBoya. Jednak obok sukcesów ma na swoim koncie także porażki, być może nie do końca jakościowe, lecz finansowe. Ostatnia mobilna konsola Nintendo, 3DS przyniosła sporo strat japońskiej marce, dlatego też decyzja o tworzeniu kolejnej generacji konsoli mobilnej była niezwykle ryzykowna. Na całe szczęście wszystko zakończyło się ogromnym sukcesem. Można powiedzieć, że Nintendo Switch to powrót na dobrą ścieżkę.

Niespotykana dotąd moc urządzenia

Choć mamy obecnie do czynienia z coraz lepszymi tabletami i smartfonami, to jednak nie ma co ukrywać, w żaden sposób nie umywają się one do Switcha! Po raz pierwszy dostajemy do ręki urządzenie, dzięki któremu na łóżku, w autobusie, parku czy na plaży możemy zagrać w wiele tytułów znanych z pecetów czy innych konsol. I mowa tutaj nie o uproszczonych wersjach, lecz pełnoprawnych grach! Konsola zaopatrzona została przede wszystkim w układ Nvidii – Tegra X1, przez co możemy liczyć w wielu grach na piękną grafikę, a także obraz z prędkością aż 60 kl/s. W trybie mobilnym rozdzielczość to 720p, która jest aż zanadto wystarczająca na mniejszy ekran. Choć niektórzy producenci smartfonów już teraz odgrażają się, że ich najnowsze modele są lub będą lepsze od Switcha, to jednak nie ukrywajmy, nie zagramy na nich w Mario, Zeldę czy Dooma!

Całkiem długi czas pracy baterii

Sporym atutem Switcha jest fakt, że pozwala on na dłuższą grę na samej wbudowanej baterii. W przypadku wielu tytułów konsola bez trudu wytrzymuje 5-6 godzin nieustannego grania. To całkiem porządny wynik, biorąc pod uwagę, że obecnie codzienne ładowanie elektroniki to raczej standard. Nie zapominajmy przy tym, że możemy przecież korzystać z mniejszych lub większych powerbanków.

Gra kooperacyjna na jednym urządzeniu

Do tej pory niemożliwym było granie na konsoli mobilnej przez więcej niż jedną osobę. Switch przynosi tutaj prawdziwą rewolucję! Otóż producent przygotował specjalny tryb stolikowy. Polega on na tym, że z wykorzystaniem podstawki Nintendo Switch może pełnić rolę ekranu do gry. Nie wspomnieliśmy wcześniej, ale konsola ta posiada również dwa unikalne, podstawowe pady: Joy-Cony. Są to małe kontrolery, które można odłączyć od urządzenia. W takim wypadku każdy z nich służyć będzie za oddzielny, mały joystick. Wystarczy w takim wypadku podać przyjacielowi drugi pad, co zapewni możliwość wspólnej rozgrywki, a w części tytułów można spokojnie grać nawet w 4 osoby. Ponadto można zakupić do Switcha Pro Controller, który jest podobny do pada od Xboksa. On również może posłużyć do gry w trybie stolikowym.

Istnieje również opcja gry wieloosobowej w trybie bluetooth, gdy kilku właścicieli Switcha znajduje się w tym samym pomieszczeniu i łączy się ze sobą bezprzewodowo.

Coś więcej niż mobilność

Nintendo wpadło na genialny pomysł, aby nie ograniczać Switcha jedynie do mobilności. Dzięki specjalnej stacji dokującej można podłączyć konsolę do telewizora. W takim wypadku zyskujemy nie tylko kolejną opcję rozgrywki, lecz zwiększone możliwości techniczne urządzenia. Po podłączeniu do stacji gry prezentują się jeszcze lepiej, a obraz w co najmniej 1080p to podstawa. Choć w tym trybie Switch znacząco ustępuje PS4 czy Xbox One, to jednak nie ukrywajmy: za jedną dobrą cenę dostajemy w zasadzie dwa osobne urządzenia! W ten oto sposób możemy po odłączeniu się od telewizora, nadal kontynuować rozgrywkę w innym miejscu. Która konsola tak potrafi?!

 Artykul powstal we wspolpracy z portalem https://www.nintendoswitch.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here